| Fuerteventura kwiecień 2008 |
Sezon zimowy już za nami, sezon windsurfingowy zaczął się w lutym (strasznie zimna woda i niska temp. powietrza), ale na prawdziwe otwarcie wybrałem kanaryjską wyspę Fuerteventure. Na początku co do pogody, bo już tutaj pojawiły sie małe anomalia, ponieważ temperatura powietrza w kwietniu wynosila ponad 30 stopni (w cieniu!!) temperatura oceanu 21 stopni, chociaż zachmurzenie także się pojawiło, przez godzinę na 7 dni pobytu na niebie były chmurki.Teraz to co najważniejsze czyli wiatr, na żagle w rozmiarach 4.0-5.3 i deski poniżej 100l wiało 3 pełne dni i tyle spędziliśmy na wodzie.
Zdjęcia z wyjazdu
Adam on Board
Co do zafalowania to wieje tu z północy(wiatr zaczynał sie ok 30 metrów od brzegu) wiec na południu jest wiatr off shore, ale nie jest tutaj tak płasko jak na Rodos, czy Egipcie, pomimo że odbywa się tu Puchae Świata PWA Freestyle i Slalom to fale jednak występują(im głębiej w ocean tym większe), tylko że są długie, miejscami robi sie chop, a jak wiatr sie trochę okręca to fala automatycznie rośnie.(na wyspie są też miejscówki do niezłego popływania wave np. północne wybrzeże). Na Fuercie jest kilka spotów windsurfingowych, kitesurfingowych i surfingowych, wiec nie tylko jak większość myśli, że tam się tylko pływa u Rene Egli na Sotavento Beach. My pływaliśmy głównie w bazie Gaastry w Costa Calmie, ponieważ po 1.Ceny wypożyczenia sprzętu dużo niższe niż u Rene-Egli , a po 2. Wiało tu dużo mocniej!!! W ostatni dzień na Sotovento było 12knots , w Costa Calmie 28kn , a co najciekawsze odległość spotów to ok 3km wzdłuż plaży.Co do Sotavento to są tam 2 bazy Pro Center I jest bazą windsurfingowo-kite'ową, a Pro Center II tylko i wyłącznie windsurfingową(zakaz pływania na kite) , plaża jest ogormna, a średnio przez 2 tyg w każdym miesiącu jest zalana woda, w bazach atmosfera jest fajna(muzyczka, palemki, leżaczki). Natomiast ogólnie jest to typowa wyspa powulkaniczna, wszędzie dominują skały wulkaniczne, na plażach piasek(nie tak ładny jak nasz bałtycki), a w okolicach Corralejo jest pustynia:) Ogólnie wyjazd bardzo udany, co do minusów to wolałbym zamiast ponad 30 stopni mieć wiatr codziennie, a największym minusem całej wyspy jest to, że przypomina niemieckie sanatorium...(ponad połowa turystów to niemieccy emeryci) na szczęście poza hotel i plażę przy hotelu nigdzie się nie wybierają:-)
|
|
|
|
|
|
|
| |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
| | |  |
|